Podczas spotkania z autorką, które odbyło się w czytelni ciechocińskej biblioteki, można było delektować się przepysznymi ciastkami zwanymi- hammantasze. Ich nazwa stanowi nawiązanie do imienia Hamana, pierwszego ministra na dworze króla perskiego Kserksesa I, a jednocześnie nawiązuje do jednego z bohaterów powieści. Obecni na spotkaniu na kilka chwil przenieśli się w czasie, a potem wróciliśmy i udaliśmy się do autorki po dedykację.ana, pierwszego ministra na dworze króla perskiego Kserksesa I, a jednocześnie nawiązuje do jednego z bohaterów powieści. Obecni na spotkaniu na kilka chwil przenieśli się w czasie, a potem wróciliśmy i udaliśmy się do autorki po dedykację.
Jest rok 1990. Ewa Wojciechowska, 45-letnia wdowa i dyrektorka miejscowego domu kultury, wiedzie spokojne życie w małym miasteczku nad Wisłą. Mieszka z sędziwymi rodzicami i nastoletnią córką Kamą. Niespodziewane pasmo wydarzeń całkiem zmienia świat głównej bohaterki: najpierw dostaje „paczkę z zaświatów”, która okazuje się cenną pamiątką po prababci Florentynie (przedwojennej warszawiance).W ogromnej ilości obecnie wydawanych tytułów tzw. literatury kobiecej, prezentowana powieść wyróżnia się niewątpliwie pięknym literackim językiem i ciekawym pomysłem. Klimatyczna opowieść o odkrywaniu siebie wśród zakurzonych wspomnień. Uroku historii dodaje rodzinna pasja kulinarna. Smaki i zapachy unoszą się nad kolejnymi stronami. Na końcu są też przepisy na konkretne potrawy. Ale do tego sposobu pisania książek autorka już nas przyzwyczaiła w poprzednich tytułach dotyczących wielokulturowej Nieszawy: „Zapach świeżych malin” oraz „Wysokie progi. Opowieści z wyższych sfer’. Obecna to jedna z tych książek, które czarują czytelnika przenosząc go w piękny i tak zwyczajny świat ludzkich spraw. Powieść „Ostatni pokój’ to saga rodzinna z gatunku powieści szkatułkowych, przesycona miłością i tajemnicami oraz pamiątkami rodzinnymi. W trakcie lektury czytelnik otwiera poszczególne szufladki, z których oprócz wspomnień, wysypują się sekrety skrywane od lat i pamiątki po prababci Florentynie.
Mariola Różańska – tekst i zdjęcia
Szanowni Czytelnicy! Mamy wiele zapytań dotyczących dostępności książek, bardzo nas to cieszy-jesteśmy do Waszej dyspozycji!…
Czy wiedzieliście, że to NIE Stanisław Staszic zbudował ciechocińskie tężnie? (więcej…)
Zapraszamy na kolejne spotkanie w Sezonowej Aktywnej Strefie Relaksu i Wydarzeń przy Tężniach. (więcej…)
Po bardzo udanym poprzednim spotkaniu ponownie zapraszamy do świata metalowych ogniw, ciekawych splotów i ręcznie…
W sobotę Sezonowa Aktywna Strefa Relaksu i Wydarzeń przy Tężniach ponownie wypełniła się sportowymi emocjami.…
Ciechocinek kojarzy się z tężniami niemal od pierwszej chwili, (więcej…)