Mamoteka- Teatrzyk Cieni
Chociażby wczoraj gościł u nas najznakomitszy fotograf świata i tak nie udałoby mu się zapewne przedstawić na zdjęciach tego co się wczoraj zadziało :) Trudno mi było wyrwać z rąk dzieci bristol i taśmę, trudno mi było odpędzić dzieci od sceny…trudno mi było samej opuścić zajęcia po wczorajszej magicznej Mamotece.
Na zajęciach najpierw rzedstawiliśmy „Gruffalo”. Role postaci przypadły Zosi, Lenie i Ignasiowi. Pomimo niewielu prób i technicznych usterek ( zgasło nam światło podczas spektaklu) udało się zaczarować publikę. Potem widzowie zamienili się w wykonawców figurek do własnych przedstawień. Nikt nie chciał zakończyc ani prac plastycznych, ani później przedstawień. Moglibyśmy tak nawet i do rana. Było magicznie, pracowicie i wesoło. Z dużym skupieniem i zapałem dzieci zajęły sie tworzeniem teatru. Dziękuję :)
