Spotkanie autorskie z Darią Danutą Lisiecką
Wczorajsze spotkanie jest już historią – ale jego wyjątkowa atmosfera zostanie na długo. Autorką publikacji jest Daria Danuta Lisiecka, która w swoich tekstach podejmuje poruszającą opowieść o relacji z Małgorzatą Starowieyską.
To książka o bliskości, przyjaźni, ale także o przemijaniu i potrzebie zachowania tego, co ważne. Spotkanie miało dwie części. Rozpoczęło się kilkunastominutowym performansem artystycznym – filmem złożonym ze słów, tekstów i obrazów towarzyszących „pieśniom niczyim”. Było to doświadczenie bardzo zmysłowe, wprowadzające nas w nastrój tomu i jego emocjonalny rytm. W drugiej części rozmawiałyśmy o samym tomiku, który niedawno się ukazał. Publikacji towarzyszy również płyta audio – słowo mówione splata się tam z dźwiękami gitary i instrumentów perkusyjnych, we współpracy z Arkadiuszem Podstawką i Arturem Mickiewiczem. Jako prowadząca miałam poczucie, że obcujemy z poezją bardzo intymną – taką, która nie tylko opowiada o świecie, ale odsłania jego pęknięcia. W czytanych fragmentach wybrzmiewała z jednej strony czułość codzienności – letnie obrazy, miękkie światło, bliskość ludzi – a z drugiej świadomość tego, co nieuchronne: niedopowiedzeń, rozminięć, rzeczy, które „mogły być, a już nie będą”. Inna strona tomiku – bardziej chropowata, miejska – pokazała relację z rzeczywistością, która nie spełnia obietnic. Tam bliskość była trudniejsza, jakby stale spóźniona, a potrzeba drugiego człowieka ścierała się z samotnością. Te dwa głosy – ciepły i gorzki – pięknie się dopełniały, tworząc opowieść o przyjaźni, która mieści w sobie wszystko: zachwyt i stratę, obecność i brak. Bliskie jest mi myślenie o poetkach i poetach nie tylko przez pryzmat ich tekstów, ale także relacji – tych zapisanych w wierszach i tych, które wydarzają się między ludźmi. To było spotkanie, w którym literatura miała wymiar niemal metafizyczny, duchowy, momentami wręcz szamański. Towarzyszyli nam również przyjaciele Darii – Ania Stanek, Paweł Jasiński i Justyna Wojdyło. Ich obecność dopełniła spotkanie, które miało w sobie dużo spokoju, uważności i czułej energii. Dziękuję wszystkim za wspólny czas.