Wybuchowa Akademia
16 czerwca 2015
Na zajęciach Mamoteki 9.06 czerwca miały miejsce lokalne eksplozje. Za sprawą uczennicy Doktora Paj Chi Wo, mistrza samego Pana Kleksa- Malwiny, uczestniczki lekcji mieszały, dolewały, potrząsały i zaklinały zupełnie zwykłe przedmioty codziennego użytku. Wyszło z tego kilka wulkanów, trzy wybuchy i trochę dymu. Wciągnęło jajka do środka, niektóre skorupki wymiękały a baloniki pompowały się same. Czy to czary ? Czy ta nudna fiza i chemia? My już wiemy :)
Czytelnicy skarżyli się na liczne eksplozje (śmiechu) a mametokowcy na nieprzyjemny zapach tajemniczego wywaru otrzymanego z kapusty :)
W ramach rekompensaty na kolejnych zajęciach w Akademii Pani Lidki wyczarujemy pachnące mydełka.



















